piątek, 28 października 2016

Warszawa w rozmowach

Tu się urodziłeś, tu się wychowałeś, tu żyłeś, tu zapewne umrzesz, bo taka jest niezmienna kolej rzeczy. Każdy pod to enigmatyczne „tu” podstawia swoje nazwy. Fakt, najczęściej nie wynikają one ze świadomego wyboru, bo jakiż mamy wpływ na miejsce urodzenia. Czy każdy z nas może zatem powiedzieć, że ma swoje miejsce na Ziemi, to jedno jedyne? Czy można w ogóle go nie mieć? Albo czy można takich miejsc mieć więcej? To nie są pytania retoryczne, i nie sądzę, aby istniały na nie jednoznaczne odpowiedzi. Z prostego powodu – to sprawa serca, uczuć, szczególnie jednego, ale niezwykłego: miłości. Właśnie o miłości jest ta książka, o miłości do Warszawy. Zbiór rozmów z ludźmi, dla których właśnie to miasto stanowi axis mundi, oś świata, miejsce, w którym czas robi psikusa prawom fizyki i można osiągnąć kontakt zarówno z przeszłością, jak i przyszłością. Choć w tym przypadku głównie z przeszłością, o czym świadczy na zawsze gładkie lico Zygmunta z „Kolumbów”, dziś już poorane zmarszczkami dyrektora Jana Englerta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz